Wilgoć w mieszkaniu daje o sobie znać zaparowanymi oknami, zapachem stęchlizny i ciemnymi plamami w narożnikach. Im dłużej ją ignorujesz, tym trudniej ją wyprowadzić, a pleśń potrafi zniszczyć tynk i uczulać domowników. W większości mieszkań źródło da się jednak znaleźć i usunąć bez kucia ścian. Zacznij od zrozumienia, skąd bierze się para wodna, którą codziennie produkujesz.
Skąd bierze się wilgoć
Największą jej część wytwarzasz sam. Gotowanie, prysznic, suszenie prania w pokoju, a nawet oddychanie kilku osób przez noc uwalniają litry wody do powietrza. Dopóki para ma jak uciec, nic złego się nie dzieje. Problem zaczyna się wtedy, gdy powietrze stoi, a ciepła para skrapla się na chłodnych ścianach i szybach. Wtedy pojawiają się zawilgocone narożniki i pierwsze ślady pleśni.
Wietrz krótko, ale intensywnie
Uchylone okno przez cały dzień wychładza ścianę i wcale nie osusza mieszkania. Lepiej działa krótkie, mocne przewietrzenie: otwórz okna szeroko na kilka minut, najlepiej tak, żeby powstał przeciąg, i zrób to kilka razy dziennie. Wymieniasz wtedy całe wilgotne powietrze na suchsze z zewnątrz, a mury nie zdążają wystygnąć. Po gotowaniu i kąpieli przewietrz od razu, zanim para osiądzie na płytkach.
Sprawdź, czy wentylacja w ogóle działa
Kratka wentylacyjna bywa zaklejona, zastawiona meblem albo po prostu martwa. Przyłóż do niej kartkę papieru — jeśli sama się trzyma, ciąg jest. Jeśli opada, powietrze nie ucieka i tu leży sedno problemu. W kuchni realnie pomaga okap wyciągowy, a nie tylko pochłaniacz z filtrem. Szczelne okna bez nawiewników odcinają dopływ świeżego powietrza, więc czasem wystarczy odblokować mikrowentylację.
Nawyki, które robią różnicę
Kilka drobnych zmian odciąża mieszkanie z pary każdego dnia:
- susz pranie przy uchylonym oknie albo w łazience z włączonym wyciągiem, nie na środku pokoju,
- przykrywaj garnki pokrywką podczas gotowania,
- po prysznicu ściągnij wodę z kabiny i przewietrz łazienkę,
- odsuń szafy kilka centymetrów od zimnych ścian zewnętrznych, żeby powietrze mogło krążyć.
Higrometr za kilkanaście złotych pokaże, czy wilgotność mieści się w rozsądnym zakresie, czy stale trzyma się wysoko.
Kiedy to już zadanie dla fachowca
Jeśli plama pojawia się nisko przy podłodze, rośnie mimo wietrzenia albo wraca dokładnie w tym samym miejscu, przyczyna leży głębiej. Nieszczelna rura, mostek termiczny w ścianie czy podciąganie wody z fundamentów nie znikną od otwierania okien. Wtedy zamiast walczyć z objawami, wezwij specjalistę od izolacji lub hydraulika, który znajdzie źródło i je odetnie.