Przez źle dobrane okna ucieka spora część ciepła, za które płacisz przez całą zimę. Okno to nie tylko szyba, ale cały układ profilu, pakietu szybowego i montażu, a każdy z tych elementów wpływa na to, ile energii zostaje w domu. Zanim zasugerujesz się samą ceną, warto wiedzieć, na co patrzeć.
Współczynnik przenikania ciepła
Najważniejsza liczba przy oknie to współczynnik przenikania ciepła, oznaczany jako Uw. Im jest niższy, tym mniej ciepła ucieka na zewnątrz. Porównując modele, patrz właśnie na tę wartość dla całego okna, a nie tylko dla samej szyby, bo różnica między nimi bywa spora.
Szyby robią większość roboty
Pakiet dwuszybowy to dziś minimum, a trzyszybowy lepiej trzyma ciepło, choć jest cięższy i droższy. Między szybami znaczenie ma wypełnienie gazem szlachetnym oraz tak zwana ciepła ramka, która ogranicza mostek termiczny na krawędzi szyby. To właśnie przez brzegi i dystanse między szybami ucieka więcej ciepła, niż mogłoby się wydawać.
Na co jeszcze zwrócić uwagę
Poza szybą o klasie okna decyduje kilka rzeczy:
- profil z odpowiednią liczbą komór, który lepiej izoluje niż cienka, prosta rama,
- solidne okucia i szczelne uszczelki, dzięki którym okno dobrze dolega po latach używania,
- nawiewniki, jeśli mieszkanie ma wentylację grawitacyjną i potrzebuje dopływu powietrza,
- klasa antywłamaniowa tam, gdzie okno jest łatwo dostępne z zewnątrz.
Dobór tych elementów zależy od tego, gdzie okno się znajduje i jakim warunkom ma sprostać.
Montaż potrafi zepsuć najlepsze okno
Nawet najlepsze okno przepuści ciepło, jeśli zostanie źle osadzone. Szczeliny wokół ramy wypełnia się i zabezpiecza warstwami, które chronią przed przewiewem i wilgocią — to tak zwany ciepły montaż. Powierz tę pracę ekipie, która robi to zgodnie ze sztuką, bo oszczędność na montażu potrafi zniweczyć zysk z droższych, lepszych okien.