Lodówka pracuje bez przerwy przez całą dobę, więc drobne błędy w jej ustawieniu przez rok zamieniają się w realny koszt na rachunku. Dobra wiadomość jest taka, że jej apetyt na prąd w dużej mierze zależy od Ciebie, a nie tylko od klasy energetycznej. Kilka nawyków sprawia, że zużywa mniej, nie chłodząc gorzej.
Ustaw właściwą temperaturę
Zbyt mocne chłodzenie to najczęstszy powód niepotrzebnego zużycia prądu. W komorze chłodziarki wystarcza zwykle kilka stopni powyżej zera, a nie ustawienie na maksimum. Zamrażalnik trzymaj w standardowym zakresie, bo każdy dodatkowy stopień w dół to więcej pracy sprężarki. Termometr w środku pomoże Ci sprawdzić, czy nie chłodzisz na zapas.
Gdzie i jak stoi lodówka
Miejsce ustawienia wpływa na zużycie bardziej, niż się wydaje:
- trzymaj lodówkę z dala od kaloryfera, piekarnika i bezpośredniego słońca,
- zostaw kilka centymetrów przestrzeni z tyłu i po bokach, żeby ciepło mogło uciekać,
- oczyszczaj od czasu do czasu kurz z wężownicy z tyłu urządzenia,
- sprawdzaj uszczelki drzwi, bo nieszczelne wpuszczają ciepłe powietrze do środka.
Sam kurz na wężownicy potrafi zauważalnie pogorszyć oddawanie ciepła, a przez to podnieść zużycie.
Codzienne nawyki, które pomagają
Nie wstawiaj do lodówki ciepłych potraw, tylko odczekaj, aż ostygną, bo inaczej urządzenie musi schłodzić dodatkowe ciepło. Otwieraj drzwi na krótko i zdecydowanie, zamiast stać z otwartą lodówką i się zastanawiać. Pełna, ale nieprzeładowana lodówka lepiej trzyma temperaturę niż pusta, bo produkty pomagają utrzymać chłód po zamknięciu drzwi.
Rozmrażanie i przegląd
Jeśli masz starszy model bez funkcji no frost, regularnie go rozmrażaj, bo warstwa lodu na ściankach zwiększa zużycie energii. Przy okazji sprawdź, czy uszczelki dobrze dolegają i czy drzwi domykają się same. Te drobne przeglądy raz na jakiś czas utrzymują lodówkę w formie i pilnują, żeby nie pobierała więcej prądu, niż musi.