Wielu kupujących myśli, że towar ze sklepu stacjonarnego można zwrócić „bo się rozmyśliłem” — a to nieporozumienie, które warto wyjaśnić. Prawa konsumenta wyglądają inaczej w sklepie stacjonarnym niż przy zakupach przez internet. Znajomość tych różnic pozwala uniknąć rozczarowania przy kasie.
W sklepie stacjonarnym nie ma prawa do zwrotu z rozmysłu
Prawo do odstąpienia od umowy bez podania przyczyny dotyczy przede wszystkim zakupów na odległość, a nie tradycyjnych. Kupując w sklepie stacjonarnym, nie masz ustawowego prawa oddać towaru tylko dlatego, że zmieniłeś zdanie. Jeśli sklep w ogóle przyjmuje takie zwroty, to dobra wola sprzedawcy, a nie Twoje uprawnienie.
Reklamacja działa tak samo
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy towar jest wadliwy lub niezgodny z umową. Wtedy prawo do reklamacji przysługuje Ci niezależnie od tego, czy kupiłeś w sklepie, czy przez internet. Sprzedawca odpowiada za wadliwy produkt i nie może zbyć Cię stwierdzeniem, że „towar był na wyprzedaży” albo „nie ma zwrotów”.
O czym warto pamiętać
Kilka rzeczy ułatwia dochodzenie swoich praw w sklepie stacjonarnym:
- zachowaj dowód zakupu, choć niekoniecznie musi to być paragon,
- rozróżniaj zwrot z rozmysłu od reklamacji wadliwego towaru,
- sprawdź politykę zwrotów danego sklepu, bo bywa korzystniejsza niż przepisy,
- przy wadliwym towarze powołuj się na niezgodność z umową.
Świadomość tych zasad sprawia, że łatwiej odróżnisz to, co Ci się należy, od dobrej woli sprzedawcy.
Gdy sprzedawca odmawia reklamacji
Jeśli sprzedawca bezpodstawnie odrzuca reklamację wadliwego towaru, nie musisz się na to godzić. Wsparciem służy miejski lub powiatowy rzecznik konsumentów, który bezpłatnie doradzi w Twojej sprawie. Warto znać swoje prawa, żeby nie dać się zbyć nieprawdziwymi argumentami.