Posted on: Posted by: Comments: 0

Pierwsze przymrozki co roku kogoś zaskakują: zamarznięta szyba, akumulator ledwo obracający rozrusznikiem i opony, które na mokrym asfalcie tracą przyczepność. Zimowe przygotowanie auta to godzina pracy w garażu albo na stacji, która oszczędza nerwów przez całe kilka miesięcy. Najlepiej zrobić to, zanim temperatura na dobre spadnie poniżej zera.

Opony decydują o bezpieczeństwie

Guma letnia poniżej kilku stopni twardnieje i wydłuża drogę hamowania, dlatego opony zimowe zakładaj z zapasem czasu, a nie po pierwszym śniegu. Sprawdź głębokość bieżnika — im płytszy, tym gorzej odprowadza wodę i błoto pośniegowe. Przy okazji wyrównaj ciśnienie, bo w chłodne dni spada szybciej i auto zaczyna „pływać” na zakrętach.

Akumulator i rozruch

Mróz obnaża słabą baterię. Jeśli zeszłej zimy rozruch bywał ospały, lepiej sprawdzić akumulator przed sezonem niż stać rano przy zimnym silniku. Oczyść zaciski z nalotu i dokręć je pewnie. Warto mieć w bagażniku kable rozruchowe albo kompaktowy booster, który poradzi sobie bez drugiego samochodu.

Płyny, których nie widać, a robią robotę

Latem woda w spryskiwaczach wystarcza, zimą zamarza i rozsadza zbiornik. Wlej płyn odporny na mróz z zapasem temperatury. Sprawdź też stan płynu chłodniczego i to, czy olej pasuje do niskich temperatur — gęsty olej utrudnia rozruch. Wymień zużyte pióra wycieraczek, bo zdarte gumy zostawiają smugi dokładnie wtedy, gdy widoczność i tak jest kiepska.

Drobiazgi, które ratują poranek

Kilka rzeczy w bagażniku zmienia zimowy poranek z walki w formalność:

  • skrobaczka i miotełka do śniegu, trzymane w kabinie, a nie w zamkniętym bagażniku,
  • odmrażacz do zamków w kieszeni, nie w schowku samochodu,
  • koc, rękawice i ładowarka do telefonu na wypadek dłuższego postoju,
  • silikon lub preparat do uszczelek, żeby drzwi nie przymarzały.

Najczęstsze pytania

Kiedy najlepiej zmienić opony na zimowe?

Gdy średnie temperatury zaczynają spadać w okolice kilku stopni na plusie, zwykle późną jesienią. Nie czekaj na pierwszy śnieg, bo wtedy w serwisach robią się kolejki.

Czy zimą trzeba rozgrzewać silnik na postoju?

Długie grzanie na biegu jałowym niewiele daje i tylko zużywa paliwo. Odpal, zdrap szybę, a resztę „dogrzej” spokojną jazdą przez pierwsze kilometry.

Leave a Comment